
Lato pomalutku się kończy, więc temat zaraz będzie nie na czasie i jeżeli ktoś ma ochotę na biały garnitur to zostały na to ostatnie ciepłe dni. Lansowany w tym sezonie, masowo pojawił się też w większości męskich letnich kolekcji na następny sezon 2011. Tradycyjne u Gucci, Bottega Veneta, Ferre, Ferregamo, Corneliani, Hermesa. Uwielbiany przez Włochów, w Polsce wciąż kojarzy się z weselną stylizacją. Kiedyś uchodził za synonim zamożności, bo mało kogo, było stać by utrzymywać biały garnitur w należytej czystości, toteż przypisany był wyższym sferom i nienagannym elegantom.


Bez wątpienia jest bardzo szykowny, ale żeby uniknąć tandety albo wyglądu lodziarza trzeba przestrzegać kilku zasad. Nie nosić o innej porze roku niż gorące lato, i raczej na zewnątrz niż we wnętrzach. Powinien być perfekcyjnie dopasowany, nie za duży w ramionach, ładnie taliowany. Dobrze wygląda przy białej albo pastelowej koszuli. Potraktowany na luzie będzie dobrze wyglądał do mokasynów czy trampek, potraktowany formalniej do brązowych czy czarnych oxfordów.




Współczesne stylizacje projektantów z białym garniturem w roli głównej są naprawdę cool i nie mają w sobie nic z taniochy. Jest tak inspirujący, że nawet sięgają po niego artyści. Poniżej w bieli Donald Tusk w obiektywie Ryszarda Horovitza.

Świetne stylizacje.
OdpowiedzUsuńMarzy mi się biały garnitur - ale zdecydowanie nie do ślubu :)